Blog "Błogosławieni poza stadem" z założenia miał być blogiem wielotematycznym, ale... wyszło jak wyszło. Sytuacja polityczna - niestety - zdominowała jego tematykę, poza stadem zaistniały - na szczęście - odmienne postawy stadne. Pierwotnie zakładana różnorodność tematyczna prawdopodobnie osłabiłaby skuteczność wielowątkowego przekazu. Czas więc na...
Czas na coś nowego!
Spośród wielu potencjalnych pozastadnych zagadnień... a ich ilość jest w zasadzie nieprzeliczona, ot choćby:
- zaufanie do przekazów reklamowych większe od zaufania własnemu rozumowi i/lub intuicji;
- ślepe podążanie za pieniądzem, który dzięki temu rządzi światem;
- wypieranie postaw porządnych, dobrych przez znacznie gorsze, choć szafujące określeniem 'dobre';
- humanitaryzm ochrony jednostki, który prędzej czy później doprowadzi do przeludnienia kuli ziemskiej;
- próby rozwiązywania problemów przez oddziaływanie na objawy, a nie przyczyny;
wybieram to co jest mi szczególnie bliskie.
Do czego zmierzam? Zajmowanie się sceną polityczną coraz częściej jest równoważne z promowaniem chamstwa i braku szacunku dla człowieka - komentowania tego obszaru kontynuować nie będę. Inne wspomniane tematy są ważne i choć rozum podpowiada, by o nich pisać, to serce się do tego nie pali. Jedność serca i rozumu ma miejsce w odniesieniu do zdrowia. I zdrowie stanie się kolejnym - może ostatnim? - etapem mojej blogerskiej podróży.
Jeśli myślisz w tym momencie "O! A ten znów zmienia zainteresowania!", ja zapytam "A kiedy Ty zrobiłaś lub zrobiłeś ostatnio coś nowego, po raz pierwszy?"...
Daję sobie szansę zrobienia czegoś nowego.
Jestem przekonany, że nasza relacja zmieni się, ale mam nadzieję, że przetrwa. Będzie mnie można odnaleźć w sieci lub w realu. Rozpoznamy się choćby po tym, że będziemy spokojnie prowadzić dialog miast wykrzykiwać oskarżenia i pomówienia.

Pozdrawiam i do zobaczenia :)
OdpowiedzUsuń