sobota, 12 grudnia 2015

Dobrze i oby było lepiej

Coś mi się wydaje, że na naszych oczach ponownie zaczyna się tworzyć historia. Dziesiątki tysięcy Polaków wyszły na ulice, by demonstrować poparcie dla demokracji. Z jednej strony obawiam się, że będą potrzebne kolejne demonstracje. Z drugiej zaś - mam nadzieję, że organizatorzy zdecydują się na zmiany, które - mam nadzieję - tylko przysłużą się obronie demokracji.
 
Przede wszystkim obecność polityków. Niestety odniosłem wrażenie, że politycy szykują się do zawłaszczenia oddolnego ruchu społecznego. Słowa przegranych, którzy władzę stracili, można dość łatwo interpretować jako łabędzi śpiew po utracie przywilejów. Słowa tych, którzy właśnie pojawili się na scenie politycznej, zbyt łatwo naśladują antypisowską retorykę PO; retorykę, która doprowadziła do wyborczej porażki.

Co w zamian? Słowa uczestników, tych uczestników, którzy nie mówili z mównic i przez megafony, brzmiały szczerze i rozsądnie. Słowa zwykłych Polaków.

No i jeszcze pisowska retoryka dzielenia. Hasło "Tu jest Polska" mogłoby się pojawić na jakiekolwiek demonstracji między Bugiem i Odrą. I wcale bym się nie zdziwił widząc na najbliższej kontrdemonstracji hasło "A właśnie, że TU jest Polska!"

Co w zamian? Słowa, które budują, łączą, wyzwalają pozytywne skojarzenia i emocje.

Będzie lepiej.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszelkie komentarze szanujące opinie innych Czytelników oraz autora są mile widziane. Pozostałe będę usuwane.