Lokalne animozje mają lokalny charakter tu-i-teraz lub
wyrastają ponad swą lokalność w czasie i/lub przestrzeni. A skoro moi rodzice
oraz rodzice moich rodziców byli świadkami podobnych animozji to chyba mogę stwierdzić,
że podział na prawdziwych warszawiaków oraz przyjezdnych słoików mieści się już
w tej drugiej kategorii. Lecz nie o animozjach chcę dziś pisać, lecz o sposobie
ich zażegnania.
Jakie mam prawo zajmować stanowisko? Bo jestem prawdziwym
warszawiakiem - w Warszawie się urodziłem, Warszawę traktuję jak moje miasto. Bo
jestem słoikiem - patrząc na moje drzewo genealogiczne widzę słoików, co
oznacza, że mam słoictwo w genach. A ponieważ nie podoba mi się mówienie o
Warszawie „Warszawka”, nie podobają mi się przejawy braku szacunku do drugiego
człowieka różniącego się tylko miejscem urodzenia i zamieszkania, chciałbym
znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące i tych prawdziwych, i tych przyjezdnych.
Przenieśmy stolicę do… Po prostu poza Warszawę. Do Wrocławia
– bo cieplej. Do Łodzi – bo również w centrum. Do Krakowa – bo ma stołeczne
doświadczenie. Do Trójmiasta – bo tam zadowoleni ludzie mieszkają. Do Lublina –
bo Lublin przytuliłby synów marnotrawnych swej ziemi. Całkiem serio piszę – bez
śladu jakichkolwiek negatywnych podtekstów.
Pomyśl jakież ożywienie gospodarcze by nastąpiło: nowe
budynki administracji państwowej, nowa infrastruktura transportowa, nowe
miejsca pracy, fundusze europejskie dedykowane Polsce Wschodniej, aktywizacji
zawodowej, rozwojowi kompetencji, poprawie stanu środowiska miejskiego, etc.
Dofinansowanie nowej stolicy i odciążenie Warszawy. Bardziej równomierny wzrost
regionalny. Utopia? Utopią byłoby przeniesienie stolicy do miasta, które
dopiero miałoby powstać.
Przypomnij sobie gdzie są stolice Holandii, Australii czy USA.
Przypomnij sobie gdzie są stolice Holandii, Australii czy USA.
… Mija 100 lat…
Przyjeżdża prawdziwy warszawiak do Lublina, a tu słoik!
Przyjeżdża prawdziwy warszawiak do Lublina, a tu słoik!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Wszelkie komentarze szanujące opinie innych Czytelników oraz autora są mile widziane. Pozostałe będę usuwane.