wtorek, 1 grudnia 2015

Warszawiak słoikiem


Lokalne animozje mają lokalny charakter tu-i-teraz lub wyrastają ponad swą lokalność w czasie i/lub przestrzeni. A skoro moi rodzice oraz rodzice moich rodziców byli świadkami podobnych animozji to chyba mogę stwierdzić, że podział na prawdziwych warszawiaków oraz przyjezdnych słoików mieści się już w tej drugiej kategorii. Lecz nie o animozjach chcę dziś pisać, lecz o sposobie ich zażegnania.

Jakie mam prawo zajmować stanowisko? Bo jestem prawdziwym warszawiakiem - w Warszawie się urodziłem, Warszawę traktuję jak moje miasto. Bo jestem słoikiem - patrząc na moje drzewo genealogiczne widzę słoików, co oznacza, że mam słoictwo w genach. A ponieważ nie podoba mi się mówienie o Warszawie „Warszawka”, nie podobają mi się przejawy braku szacunku do drugiego człowieka różniącego się tylko miejscem urodzenia i zamieszkania, chciałbym znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące i tych prawdziwych, i tych przyjezdnych.

Przenieśmy stolicę do… Po prostu poza Warszawę. Do Wrocławia – bo cieplej. Do Łodzi – bo również w centrum. Do Krakowa – bo ma stołeczne doświadczenie. Do Trójmiasta – bo tam zadowoleni ludzie mieszkają. Do Lublina – bo Lublin przytuliłby synów marnotrawnych swej ziemi. Całkiem serio piszę – bez śladu jakichkolwiek negatywnych podtekstów.

Pomyśl jakież ożywienie gospodarcze by nastąpiło: nowe budynki administracji państwowej, nowa infrastruktura transportowa, nowe miejsca pracy, fundusze europejskie dedykowane Polsce Wschodniej, aktywizacji zawodowej, rozwojowi kompetencji, poprawie stanu środowiska miejskiego, etc. Dofinansowanie nowej stolicy i odciążenie Warszawy. Bardziej równomierny wzrost regionalny. Utopia? Utopią byłoby przeniesienie stolicy do miasta, które dopiero miałoby powstać.
Przypomnij sobie gdzie są stolice Holandii, Australii czy USA.

… Mija 100 lat…

Przyjeżdża prawdziwy warszawiak do Lublina, a tu słoik!
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszelkie komentarze szanujące opinie innych Czytelników oraz autora są mile widziane. Pozostałe będę usuwane.