poniedziałek, 14 grudnia 2015

Największe zagrożenie dla państwa

Gdybym zapytał o to KTO jest największym zagrożeniem dla państwa - dla Polski - część z Państwa udzieliłaby odpowiedzi od razu, a ci pozostali zaczęliby mi wygrażać. A jeśli zapytam o to, CO jest dla państwa zagrożeniem największym, odpowiedzi mogą być różne. Jeśli wczytacie się w dwa poprzednie zdania, to moją odpowiedź już znacie. Tak, największym zagrożeniem dla państwa jest...

... jest państwo
Szanowni Państwo, to nie lewica, ani prawica, nie liberałowie, ani konserwatyści są przyczyną obecnego upadku dobrych obyczajów w sferze publicznej. Winę ponosi państwo, w którym łatwiej sterować (by nie napisać manipulować) obywatelami nieświadomymi zachodzących procesów, biernymi w swym zadowoleniu z ciepłej wody w kranach, łamiącymi zasady w imię przekładania interesu własnego nad interes wspólny, skupionym nie na cieszeniu się własnymi osiągnięciami, lecz cierpiącym z powodu osiągnięć sąsiada. Winę ponosi państwo, w którym nieskuteczne są mechanizmy przeciwdziałania i karania za drobne nadużycia, a tym bardziej za wielkie przekręty. Winę ponosi państwo, które zamiast wędki wspólnoty sukcesów dostarcza tłustą rybę państwowych instytucji centralnych. Winę ponosi państwo, w którym łatwiej jest budować swoje powodzenie na rozszarpywaniu środków publicznych niż na autentycznym budowaniu zasobów prywatnych. Winę ponosi państwo, w którym zasady gry politycznej, ich długotrwale naginanie, doprowadziły do możliwości wprowadzenia przez PiS zasad własnych. Winę ponosi państwo, w którym od lat rachunek ekonomiczny w zasadzie się nie liczy. Winę ponosi państwo, które przyzwala na rzucanie słów na wiatr i składanie obietnic bez pokrycia. Winę ponosi państwo, czyli... Państwo. Bo Państwo to ja, Ty, Pani, Pan i jeszcze tamta Pani.

Czy jadąc dziś do pracy pocwaniaczyłeś na drodze? Czego nauczyłaś dziś swoje dziecko stając w jego obronie po tym, jak narozrabiało w szkole? Jak bardzo cieszyliście się mogąc zasiąść za biurkiem i z pozycji władcy-uzurpatora traktować petentów zapominając, że to z ich podatków wypłacane są Wasze pensje?

Drodzy Państwo- jeśli kiedyś wystarczająco szeroko otworzycie oczy, serce i rozum to zrozumiecie, że największym zagrożeniem dla państwa jest państwo, czyli Państwo. Tak, wszyscy razem: to, co tworzymy, to, na co pozwalamy.

Jesteśmy, proszę Państwa, dla państwa największym zagrożeniem. I jedyną nadzieją również.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszelkie komentarze szanujące opinie innych Czytelników oraz autora są mile widziane. Pozostałe będę usuwane.